83 ROCZNICA WYBUCHU II WOJNY ŚWIATOWEJ

Druga wojna światowa zaczęła się od Polski, bo ona była swoistym zwornikiem ładu wersalskiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Tak jej rolę określali już na początku lat dwudziestych zarówno przywódca bolszewickiej Rosji, Lenin, jak i konserwatywny polityk brytyjski (późniejszy premier), Churchill. Polska – za sprawą swego zwycięstwa nad armią sowiecką pod Warszawą w roku 1920 – ocaliła ład wersalski. Słuszne jest nawet mówić o porządku wersalsko-ryskim w stosunku do Europy Środkowo-Wschodniej, co zaproponowali historycy polscy. Wojna w roku 1939 wybuchła dlatego, że dwa sprzymierzone taktycznie mocarstwa totalitarne pragnęły zburzyć ład pokojowy, a niszcząc Polskę, niszczyły ów ład.

21.09.1939, Brześć. Oficerowie Wehrmachtu i Armii Czerwonej spotykają się przy przejściu granicznym, które przebiega przez terytorium okupowanej Polski. Źródło: Bundesarchiv

Oczywiście wypadki dziejowe mogły potoczyć się inaczej. Nigdy w historii nie jest tak, że tylko jeden scenariusz wydarzeń jest możliwy. Działania wojenne w drugim światowym konflikcie zbrojnym mogły rozpocząć się od ataku Niemiec na Czechosłowację (gdyby oczywiście zdecydowała się ona bronić w roku 1938) albo od napaści III Rzeszy na Francję, o czym wspominał zresztą Hitler w tajnym przemówieniu do generalicji Wehrmachtu 22 maja 1939. Ale jedno musi wybrzmieć jasno: taktyczny sojusz Berlin-Moskwa miał sens tylko pod warunkiem, że jego celem będzie rozbiór państwa polskiego. Z tą myślą zawierano pakt moskiewski.

Fotokopie dokumentów w języku niemieckim i rosyjskim z podpisami Ribbentropa i Mołotowa – aneks do tajnego protokołu z 23.08.1939 r. o rozbiorze Polski

Tym samym Polska została pierwszą ofiarą II wojny światowej.

prof. Marek Kornat (fragment wywiadu)

Parada zwycięstwa Wehrmachtu i Armii Czerwonej w Brześciu (22.09.1939). Źródło: Bundesarchiv

Żołnierze obu armii rozmawiają pod czujnym okiem Stalina. Źródło: Bundesarchiv

Pamięć o ofiarach, wydarzeniach i bolesnych doświadczeniach ludzkości powinna trwać. Należy utrwalać bezcenne zapisy relacji sprzed lat, zwłaszcza w obliczu szybko upływającego czasu i wciąż kurczącej się grupy ludzi, którzy mogą podzielić się wspomnieniami z czasów II wojny światowej. W debacie na temat przeszłości powinniśmy o tym pamiętać, jak również wykazać się daleko idącą empatią i zrozumieniem dla perspektywy innych narodów. Pamięć o przeszłości jest czymś unikatowym w skali społeczności, często odrębnym od obiektywizmu, zwłaszcza tam, gdzie fakty zastępowane są przez interpretacje. Warto mieć to na uwadze, by nie dać się złapać w pułapkę bezkrytycznego myślenia.