Ciekawostki – nie tylko historyczne – z powiatu kętrzyńskiego – część IV

Historia usług medycznych w powiecie kętrzyńskim

O usługach medycznych w miejscowościach na terenie powiatu brak jest informacji w dostępnych materiałach źródłowych. W dawnych czasach mieszkańcy wsi leczyli się sami, zbierając rośliny lecznicze i zioła na łąkach, które stanowiły naturalną aptekę. W miastach funkcje medyczne w okresie średniowiecza pełniły łaźnie oraz budynki, zwane szpitalami, które stanowiły przytułek dla ubogich. Chorzy mieszczanie leczeni byli w swoich domach przez medyków. Natomiast mieszkańcy zamku w Barcianach czy Kętrzynie, w przypadku choroby, leczeni byli zapewne przez jednego z braci zakonnych. W przypadku zamku w Reszlu, który należał do biskupa warmińskiego, nadzór nad zdrowiem mieszkańców sprawował któryś z duchownych.

W dostępnych źródłach brak jest informacji o szpitalach na terenie powiatu. Wiadomo tylko, że w 1837r. powstał w Srokowie niewielki szpital, pełniący funkcję przytułku. Najwięcej wiadomości zachowało się o szpitalu – przytułku wzniesionym na przedmieściu Wola (przy nieistniejącej ul. Warmińskiej) w Kętrzynie, a najstarsza wzmianka pochodzi z 1361r. Z wystawionego tego roku dokumentu wynika, że na terenie Woli powstała później pierwsza fundacji szpitala, który funkcjonował już w 1391r., a przy szpitalu była kaplica św. Ducha z ogrodem. Komtur Bałgi Arnold von Burgeln nadał Dietrichowi von Salza grunty leżące na Woli między kanałem a rzeką Guber (ob. tereny młyna przy nieistniejącej ul. Warmińskiej), na prawie chełmińskim, wolne od czynszów i szarwarku. Jako świadkowie dokument podpisali m.in.: prokurator Kuntze von Erligheim, hrabia Friedrich von Zollern i kapłan Heinrich. Budynek był wielokrotnie przebudowywany, ostateczny kształt otrzymał w 1695r. i w takim stanie dotrwał do 1959r., kiedy na polecenie ówczesnego kierownictwa pobliskich zakładów zbożowych został rozebrany z uwagi na fatalny stan, bowiem trzymano tam środki chemiczne.

Szpital posiadał nadane grunty w miejscowościach: Gryzławki, Kotkowo, Muławki i Wajsznory. Grunty te, które należały do szpitala aż do połowy XIX w., przynosiły szpitalowi dochody i środki na utrzymanie. Znaczne środki, w wysokości 500 polskich guldenów na utrzymanie szpitala dla ubogich na Woli, przekazał Albrecht Ernst von und zum Egloffstein, pan na Warnikajmach, Gudnikach etc., a potwierdziła to rada miasta 30.09.1649r. W trakcie remontu kaplicy szpitalnej św. Ducha, przeprowadzonego w 1694r., zapadła decyzja o budowie nowego szpitala. Starosta Christoph Alexander von Rauschke wraz z żoną Sybillą Agnes z domu von Rautter, przeznaczył na ten cel 1722 guldeny. Tego samego roku starosta i burmistrz miasta Heinrich Billich wmurowali kamień węgielny. W miejscu starego rozpoczęto na Woli budowę nowego szpitala, który rok później oddano do użytku (zachowała się tablica fundacyjna).

Opieką nad obłożnie chorymi, a także pochówkiem zmarłych, głównie w czasach szalejących epidemii dżumy zajmowało się bractwo „Dniówkarzy i robotników” założone w 1599r. Usługi medyczne oferowały łaźnie. W obrębie miasta znajdowała się przy północnym odcinku murów, nieopodal baszty wodnej (stoi do dziś przy parkingu ul. Traugutta). Pierwsza historyczna wzmianka pochodzi z 1404r., kiedy to w dniu św. Katarzyny komtur Bałgi Johann Graf (hrabia) von Sayn nadał Niclausowi Palefeld przywilej na prawie chełmińskim prowadzenia łaźni miejskiej. Z tej działalności właściciel odprowadzał, oprócz innych powinności, podatek roczny w wysokości trzech wiardunków, po jednej części dla miasta, burmistrza i Zakonu. Świadkami tego nadania byli: komtur zamkowy Eberhard von Nyppenburg, prokurator Willem von Eparwiesecke, jego zastępca Martin Kempnacher i kapłan Jacob. Nową łaźnię wybudowano w 1650r.

Od XVII w. istniał szpital w mieście, który usytuowany był przy zachodnim odcinku murów obronnych przy nieistniejącej Hintere Kirchenstrasse (obecnie teren podwórza przy ul. Daszyńskiego 2, obok stacji transformatorowej). Leczeniem zajmował się fizikus albo medyk, który leczył rany i przeprowadzał operacje. Był to odpowiednik dzisiejszego specjalisty w chirurgii miękkiej. Cyrulik to tytuł zaprzysiężonego lekarza miejskiego, który leczył tylko członków patrycjatu. Dla pospólstwa był łaziebny (ta nomenklatura obowiązywała do 1825r.). Kadra medyczna zdobywała wiedzę na utworzonym w 1545r. fakultecie medycznym uniwersytetu w Królewcu.

W 1649r. zatrudniono pierwszego medyka miejskiego z wynagrodzeniem 3 talarów rocznie. Pierwszego chirurga miejskiego powołano w 1676r. Został nim znany medyk Fuchs, który 26.12.1679r. przeprowadził publiczne badania anatomiczne na zmarłym staroście, a był nim Georg Wilhelm von Pudewels.

W 1627r. Jacob Stein otrzymał z rąk księcia elektora Jerzego Wilhelma przywilej na prowadzenie apteki zlokalizowanej w domu przy ul. Zamkowej 1, choć zachowała się wzmianka, że pierwsza apteka działała przy tej ulicy w latach 1620-25, ale została zamknięta, bowiem jej właściciel prawdopodobnie zmarł na dżumę w 1625r. Najbardziej znaną apteką była usytuowana w kamienicy przy Starym Rynku i założona w 1663r., apteka „Pod Czarnym Orłem”. Dodać należy, że do 1945r. w mieście działały trzy apteki: wspomniana „Pod Czarnym Orłem”, „Pod Koroną”, która usytuowana była w kamienicy przy ul. Królewieckiej 25 (obecnie teren ronda św. Jana Pawła II) oraz najmłodsza „Pod Niedźwiedziem” usytuowana przy ul. Cesarskiej 1 (obecnie w tym samym budynku przy ul. Sikorskiego 19 mieści się także apteka). Po 1945r. w okresie PRL, czyli do 1989r. w Kętrzynie były dwie apteki. Po 1990r. sukcesywnie powstawały prywatne apteki. W chwili obecnej jest ich kilkanaście.  

Sześć lat później, 20.02.1669r. w Królewcu, elektor Friedrich Wilhelm wydał wspólny przywilej dla apteki „Pod Czarnym Orłem” i „Pod Koroną” (przywilej ten ważny był do 1945r.). Otrzymali go Heinrich Balthasar Billich i Reinhold Sahme, którzy mieli urzędowo potwierdzony monopol na prowadzenie sprzedaży medykamentów, z uwzględnieniem istniejących już w mieście handlarzy korzeni. Jak głosi przywilej „żadni nowi nie powinni być dopuszczani do sprzedaży”. Burmistrz i rada miasta powinni strzec tych przywilejów aptekarzy, tym bardziej że „sprzedawane medykamenty są  dobrej jakości i po niskiej cenie”.

Na stan zdrowia mieszkańców duży wpływ miał stan sanitarny miasta. Ważną sprawą była kwestia zaopatrzenia w wodę. Zapewne stare ujęcia były na wyczerpaniu bądź zanieczyszczone, toteż władze miasta podjęły 23.10.1667r. decyzję budowy nowej studni miejskiej oraz wodociągu. Dlatego wprowadzono opłaty w wysokości 12 guldenów od pełnych parcel, 6 guldenów od pół parcel i 3 guldenów od straganów i bud. W 1668r. wiele osób zadeklarowało pomoc przy budowie wodociągów (kronika Adama Schaffera wymienia kilkunastu obywateli, a także żołnierzy, zagrodników i traczy). W 1670r. nastąpiło uroczyste otwarcie (przy dźwiękach muzyki, jak pisze A. Schaffer) studni miejskiej, a łączny koszt budowy wodociągów wyniósł 300 marek. Równocześnie oddano do użytku nową łaźnię miejską, a uroczystości te zbiegły się w czasie z kompleksowym odnowieniem ratusza.

Darczyńcą na rzecz szpitala był Christoph Hippel, miejscowy kupiec, właściciel faktorii we Wrocławiu. W swoim testamencie z 1732r. ustanowił fundację, z zapisaną sumą 1000 talarów na rzecz rodzinnego miasta, z  której corocznie 5 talarów miało być przekazywane na potrzeby szpitala miejskiego.

Wielu ówczesnych medyków pełniło ważne funkcje w samorządzie lokalnym. Najbardziej znanym z nich był dr Heinrich B. Hübner, który w latach 1723-55 pełnił funkcję burmistrza. Wcześniej, w latach 1709-11 w czasie szalejącej epidemii dżumy powołany został do grona nadwornych lekarzy królewskich, zaś w 1720r. wezwany został do Berlina na stanowisko adiunkta fakultetu medycyny. W tym też czasie był właścicielem apteki „Pod czarnym orłem”, którą sprzedał w momencie wyboru na burmistrza. Oprócz wspomnianego wyżej H. Hübnera, funkcję burmistrza pełnił też lekarz miejski dr medycyny Ohm, a dwaj chirurdzy J. Horch i G. Hippel byli zastępcami burmistrza (granitową płytę nagrobną J. Horcha obejrzeć można w ścianie nawy północnej w kościele św. Jerzego). W latach 1724-75 w mieście było 4 lekarzy miejskich i 2 aptekarzy. Dokończenie w następnej części

Opr. Tadeusz Korowaj

Rycina z ok. 1818r.,w dolnej części widoczny budynek szpitala na Woli (źródło: Ernst Witt – Sankt Georg die Wehrkirche zu Rastenburg, Berlin 1933)

Płyta nagrobna J. Horcha

Kałmy – historia miejscowości

Obiekt widoczny na fotografii to dawny dwór w Kałmach, który po 1945r. włączony został do Korsz jako budynek mieszkalny położony przy ul. Wojska Polskiego 48-50. Dwór wzniesiony został w II połowie XIX w. Oto krótka historia miejscowości.

Kałmy (do 1945r. Kollmen lub Collmen) to dawny majątek szlachecki, położony w połowie drogi z Korsz do Glitajn. Nieznana jest historia powstania miejscowości. Nazwa pochodzi zapewne od nazwiska Collmen, których członkowie mieli kaplicę grobową przy kościele w Sątocznie. Potem właścicielem majątku był von Taubenheim. Po 1714r. dobra kupił Caspar de Fresin (1668-1755), rezydent majątku Korsze i przez ponad 100 lat Kałmy były w rękach tej rodziny. Spadkobiercą, w myśl testamentu, został średni syn Alexander Ludwig (1718-1771), który z kolei zapisał majątek synowi Friedrichowi Wilhelmowi (1757-1830). W 1785r. szlachecki majątek Collmen liczył 8 domów, a w 1820r. także 8 domów i 60 mieszkańców. Po śmierci Friedricha Wilhelma majątek nabyła w 1834r. rodzina Goebel, która była też właścicielem pobliskich Glitajn. W 1848r. majątek rycerski liczył 3 domy i 51 mieszkańców. W 1853r. Johanna Goebel wniosła Kałmy w wianie ślubnym, wychodząc za mąż za Karla Friedricha Ferdynanda Juliusa von Skopnika. W 1889r. majątek Kałmy wraz z folwarkiem Góra, będącym własnością rodziny von Skopnik, zajmował obszar o pow. 296 ha i specjalizował się w hodowli koni. W 1898r. majątek liczył 10 domów i 247 mieszkańców, w tym 8 budynków zespołu dworca kolejowego, w których mieszkało 166 osób. W 1912r. ostatni właściciel, Maximilian von Skopnik jun. (ur. w 1885r. w Glitajnach) sprzedał całą południową część majątku Wschodniopruskiemu Towarzystwu Ziemskiemu z Królewca (Ostpreussischen Landgesellschaft m.b.H. in Königsberg). Na uzyskanych terenach rozpoczęto w latach 20. budowę tak potrzebnych mieszkań dla rozwijającej się dynamicznie osady kolejowej Korsze. Powstała kolonia mieszkalna (osiedle-Siedlung) z 1- i 2-rodzinnymi domami, stojącymi do dzisiaj przy ul. Ogrodowej, Kopernika, Kilińskiego, Moniuszki, Chopina i Skłodowskiej. Po tej sprzedaży pozostała resztówka (Restgut Kollmen) o pow. 105 ha. Dziś Kałmy stanowią północną dzielnicę Korsz.

Opr. Tadeusz Korowaj

Kałmy – dawny dwór, fot. Tadeusz Korowaj, 2000 r.

Chrzcielnica z Sińca?

Zwiedzający kętrzyński zamek zauważy na dziedzińcu leżącą granitową, dużą misę. Jest to chrzcielnica, która pierwotnie znajdowała się na wyposażeniu kościoła w Sińcu. Kościół wzniósł ok. 1490r. pierwszy właściciel ziemski Sińca. Z rąk Zakonu dobra otrzymał Bernhardt von Wiese (Berndt Weise). Z uwagi na zły stan zachowania budowli, kościół został rozebrany w 1765r., a jego skromne wyposażenie przeniesiono do kościoła w Czernikach. Natomiast dziwnym trafem granitowa misa znalazła się w niedalekim Silcu, z stamtąd w latach 20. XX w. trafiła do ówczesnego Rastenburga/Kętrzyna za sprawą rodziny Waubke, która wynajęła mieszkanie w willi Linsingen, będącej własnością dr. Ludwiga Diehla, dyrektora szpitala. Rodzina Waubke pochodziła z Silca i po parcelacji majątku przeniosła się do miasta, zabierając ze sobą starą chrzcielnicę. Granitowa misa, przez prawie 70 lat, służyła  przed frontem budynku jako ozdobna fontanna. Obecnie w dawnej willi mieści się siedziba prokuratury (budynek przy ul. Sikorskiego 49. Na początku lat 90. XX w. w trakcie prac remontowych obiektu, niżej podpisany zgłosił fakt istnienia takiego zabytku dyrekcji muzeum i w ten sposób misa znalazła się na dziedzińcu zamkowym.

Tadeusz Korowaj

Villa Linsingen, fot. udostępniła córka dr. L. Diehla. Na piętrze rodzina Waubke, na parterze żona L. Diehla z najmłodszym synem, opiekunką, trzymającą córkę obok dwaj starsi synowie (wszyscy trzej synowie zginęli podczas II wojny światowej).

Granitowa chrzcielnica